Kościany galeon
Logo Fabryka Słów

wpmt.pl

2012-07-01

Przede wszystkim cieszy to, że na dobrą sprawę styl narracji i charakter Mordimera Madderdina zostały takie same. Ten drugi, jak zawsze, nieco dojrzewa w późniejszych chronologicznie częściach. Jednak tutaj również mamy do czynienia z człowiekiem niezwykle gorącej, płomienistej wręcz wiary, pragmatykiem. Przedkłada on dobro ogólne nad swoje czy kogoś mu bliskiego. Jednocześnie ma specyficzne pojęcie terminu „dobra”. Szczególnie jest to rozumienie widoczne w końcówce drugiego opowiadania.
Słowem, Inkwizytor jest Inkwizytorem z krwi i kości.
(..)
Kolejną rzeczą, o której warto wspomnieć, jest fabuła. Nie będę zdradzał jej szczegółów, żeby nie psuć Wam, Drodzy Czytelnicy, niespodzianek. Na pewno jednak są to przygody, które czyta się przyjemnie. Można wręcz powiedzieć, że lekkość lektury zdecydowanie kontrastuje z samym charakterem wydarzeń. Przedstawiają one rzeczy trudne, gwałtowne, krwawe. Jednocześnie w całości można odszukać pewne mechanizmy, które są obecne również w naszym świecie. Stąd też uważam książkę za zdecydowanie życiową.

Warto również pochwalić autora za to, że w umiejętny sposób buduje napięcie, szczególnie odczuwane w pierwszej przygodzie. Z kolei Mleko i miód obfituje w zwroty akcji, można powiedzieć, że następują jeden po drugim. Na sam koniec zaś nadchodzi moment, który pozwolę sobie określić jako katharsis.

Czytaj więcej

Valkiria.net

2012-07-01

Piekara popełnił kolejny, świetny zbiór opowiadań, który czyta się zgrabnie, szybko i z przyjemnością. Co ciekawe, w przeciwieństwie do wielu innych autorów fantasy, Piekara nie pisze o banałach. Wnikliwy czytelnik, przerywając na chwilę lekturę zastanowi się nad punktem widzenia autora i na jego przemyśleniach. Drugie dno, do którego nietrudno dotrzeć jest kontrowersyjne, ale ciężko się z nim nie zgodzić.

I znów się powtórzę, ale szalenie podoba mi się świat, w którym przyszło żyć głównemu bohaterowi. Gdyby ktoś jeszcze nie czytał żadnych opowiadań z cyklu, to z racji mojego recenzenckiego obowiązku powinienem napisać o co w tym wszystkim chodzi. Nie mam jednak absolutnie takiego zamiaru. Nie po to autorzy tworzą świetne opowiadania, żeby potem recenzenci je streszczali.

Czytaj więcej

Enklawanetwork.pl

2012-07-01

Językowo i stylistycznie wszystko ślizga się jak po szkle, żadnych zbędnych słów, usilnego przeciągania zdań, fatalnych żartów i sztampowych postaci. Całość jest na dokładnie takim poziomie, do jakiego przez lata przyzwyczaił mnie Piekara. Jest to naturalnie poziom bardzo wysoki, który nie uległ obniżeniu mimo pewnych różnic gatunkowych, jakie można dostrzec, przyglądając się twórczości tego autora jako całości.

Czytaj więcej

Kawerna.pl

2012-07-01

 Sporo czasu minęło od kiedy miałem ostatni raz okazję spotkać się z Mordimerem – zapomniałem, jak przyjemną więź Piekara potrafi nawiązać z czytelnikiem. Bardzo lekkie pióro, bohater o ironicznym, czasami czarnym poczuciu humoru i bezpośrednie jego zwroty do czytelnika sprawiają, że Dotyk zła i Mleko i miód zdają się być strasznymi opowieściami zasłyszanymi przy ognisku. Madderdin jest świetnym narratorem, ma gawędziarską manierę, która sprawia, że od tekstów ciężko się oderwać.

Czytaj więcej

Onet.pl

2012-07-01

Jak zwykle u Piekary „Dotyk zła” to proza dopracowana w najdrobniejszych szczegółach. Z pomysłem i świetną realizacją, bardziej lub mniej skręcająca w stronę kryminału. Autor – co może być pewną niespodzianką – tym razem pozwala sobie na polityczne aluzje, dowodząc dobitnie, że poprawność jest mu obca.

Czytaj więcej

Ja, inkwizytor. Dotyk zła - Recenzja